Start w amatorskim rajdzie samochodowym
Start w amatorskim rajdzie samochodowym (często określanym jako KJS - Konkursowa Jazda Samochodem, Super OES czy Track Day) to znakomity sposób na w pełni legalne i bezpieczne przetestowanie swoich możliwości za kierownicą. Zamiast ryzykować mandaty na drogach publicznych, dostajecie niesamowitą szansę wyciśnięcia z pojazdu absolutnego maksimum na całkowicie wyłączonym z ruchu i zabezpieczonym torze, ogromnym placu lub zapomnianym, opuszczonym lotnisku.
Aby wystartować, wcale nie potrzebujecie potężnego, piekielnie drogiego potwora stworzonego w profesjonalnym warsztacie wyścigowym. Większość imprez szczebla amatorskiego bez najmniejszego problemu dopuszcza udział absolutnie seryjnych aut drogowych, którymi poruszacie się na co dzień do pracy. Rygorystycznie wymagany jest jedynie przegląd techniczny w dowodzie rejestracyjnym, wykupione OC oraz kask, który często z łatwością da się wypożyczyć na miejscu od organizatora. Taki debiut to wręcz fenomenalna przygoda, która błyskawicznie weryfikuje faktyczne umiejętności panowania nad samochodem w poślizgach pod presją tykającego bezlitośnie stopera.

Orientacyjny koszt spełnienia marzenia
Sprawdźcie, z jakimi wydatkami musicie się liczyć, planując realizację marzenia we własnym zakresie.
- ✅ Opłacone wpisowe za udział w małej, niezwykle lokalnej pojeżdżawce typu Super OES za sterami własnego, cywilnego auta, wypożyczenie taniego kasku od organizatora i porcja wspaniałych, sportowych emocji
- ❌ Profesjonalnego pomiaru czasu przy użyciu precyzyjnych fotokomórek cyfrowych oraz długiego przejazdu na dużej pętli
- ✅ Zgłoszenie w roli opłaconego kierowcy do prestiżowego rajdu KJS realizowanego przez lokalny Automobilklub, dodatkowy komplet bardzo tanich, używanych opon "na zdarcie" i drobny serwis własnego samochodu
- ❌ Poczucia bezwarunkowego bezpieczeństwa, jakie gwarantuje gruba, wspawana na stałe klatka bezpieczeństwa chroniąca załogę podczas wywrotek
- ✅ Pełny, krótkoterminowy wynajem wyczynowej rajdówki (np. przygotowanego w 100% Peugeota, Hondy czy Hondy Civic z klatką i szperą) od zewnętrznej firmy, która dowiezie Wam to auto specjalistyczną lawetą bezpośrednio pod bramę toru
- ❌ Czysto prywatnej odpowiedzialności za ewentualne ukryte awarie silnika (w tzw. opcji arrive & drive za naprawy dbają wynajęci do tego mechanicy między Waszymi startami)
Krok po kroku - od pomysłu do realizacji!
- Krok 1: Fundamentalny przegląd samochodu Niezwykle rzetelnie sprawdźcie kondycję własnego samochodu w zaprzyjaźnionym warsztacie: absolutnie bezwarunkowo uszczelnijcie wszelkie wycieki oleju i wyeliminujcie jakiekolwiek luzy w zawieszeniu.
- Krok 2: Odciążenie i rygorystyczne oczyszczenie wnętrza Zanim wyruszycie z podjazdu w dniu rajdu, bezlitośnie wyrzućcie na zewnątrz wszystkie przedmioty ze schowków, koło zapasowe, apteczkę i gaśnicę (poza tą wymaganą), które latałyby po kabinie w trakcie zakrętów.
- Krok 3: Rejestracja w biurze rajdu i badanie Pojawcie się w biurze zawodów o wyznaczonej, wczesnej godzinie porannej, zgłoście swoją obecność, opłaćcie wpisowe, zamontujcie numery oraz poddajcie samochód pod wnikliwe Badanie Kontrolne (BK) sędziów technicznych.
- Krok 4: Wnikliwe zapoznanie z wymagającą trasą Ustawcie się w kolumnie na powolne, niemierzone zapoznanie z trasą ułożoną z pachołków, dokładnie notując (samemu lub dyktując własnemu pilotowi) rozmieszczenie wszystkich ostrych "nawrotów" i szykan na płycie asfaltowej.
- Krok 5: Odbiór rynsztunku i odprawa kierowców Załóżcie własne (lub uprzednio wynajęte) kaski, po czym stawcie się punktualnie i z pełną uwagą na obowiązkową, główną odprawę zawodników, na której zostaną omówione m.in. flagi ostrzegawcze i limity potrącanych opon.
- Krok 6: Podjazd pod wirtualną linię startu i walka Na wezwanie sędziów wystartujcie na podanym sygnale fotokomórki, całkowicie skupiając wzrok zaledwie na idealnym wchodzeniu w tor jazdy oznaczony kolorowymi taśmami i stożkami, odcinając umysł od zewsząd dobiegającego dopingu.
- Krok 7: Finałowa analiza sportowych błędów Zakończcie cały dzień rajdowych zmagań wyłączając silnik, sprawdźcie elektroniczne klasyfikacje Waszej grupy silnikowej oraz skonsumujcie pyszną, grillowaną kiełbaskę, dyskutując gorąco z resztą zawodników na temat zjawiska nadsterowności w ciasnych nawrotach.
Wasz pierwszy krok na dziś: Zalogujcie się na Facebooku, poszukajcie zamkniętych, lokalnych grup typu "Track Days Polska", "KJS" albo "Pojeżdżawki" i dokładnie prześledźcie nadchodzące w okolicy terminy najbliższych amatorskich zawodów.
Zbiór porad jak spełnić marzenie
- Ruszając w swoją debiutancką trasę na poważnie weźcie pod uwagę obniżenie wybujałych ambicji mistrzowskich; skoncentrujcie się bezkompromisowo na najczystszym, łagodnym pokonaniu każdego zakrętu, a cenne sekundy urwiecie w późniejszym i dogodnym czasie.
- Przed próbą sprawnościową, szczególnie na wyjątkowo chropowatym, starym betonie, znacznie napompujcie posiadane, drogowe ogumienie (często zalecane podbicie o około 0.5 bara), by opona nie "zawijała się" gwałtownie do wewnątrz niszcząc felgę.
- Absolutnie zapamiętajcie i weźcie do serca prostą zasadę: tuż po agresywnym, ostrym przejeździe trasy kategorycznie nie zaciągajcie z całą siłą hamulca ręcznego, gdyż niemal rozgrzane do białości klocki błyskawicznie "zespawają" się z metalowymi tarczami na parkingu.
- Jeżeli przewiduje to dany regulamin imprezy, zabierzcie na miejsce oddanego, odpowiedzialnego pilota do fotela prawego, ponieważ skrupulatne i precyzyjne dyktowanie zakrętów do ucha kolosalnie odciąży psychikę zestresowanego, oszołomionego kierowcy.
Wymagania
- Fizyczne okazywanie bezwzględnie ważnego, aktywnego dokumentu uprawniającego do prowadzenia samochodów w postaci państwowego prawa jazdy kategorii "B" podczas weryfikacyjnej odprawy u organizatorów rajdu
- Zwykły samochód drogowy dopuszczony przez diagnostów do publicznego ruchu dzięki legalnemu "przeglądowi technicznemu" wbitemu w twardy, oficjalny dowód oraz aktualnej polisie OC sprawdzanej podczas rygorystycznego "Badania Kontrolnego"
- Kategoryczny obowiązek noszenia jakiegokolwiek sztywnego, profesjonalnego kasku spełniającego bazowe wytyczne techniczne oraz bardzo sztywne przymocowanie do nadwozia dużego i niezagrożonego wyciekami akumulatora we własnym bagażniku lub bezpośrednio pod maską
Ograniczenia
- Prywatne pojazdy obciążone gigantycznymi wyciekami i nieszczelnościami płynów z wylanego, pękniętego bloku silnika i chłodnic w ogóle nie są wpuszczane poza sam obrys weryfikacyjnej rampy startowej na torze i natychmiast odsyłane poza bramę
- Ubezpieczenia "Autocasco" (AC) wykupione na samochód, w razie ewidentnych potknięć czy tzw. uszkodzeń na czas (upalanie rajdowe) posiadają klauzulę pełnego wyłączenia odpowiedzialności finansowej, więc za rozbity błotnik uczestnik płaci bezdyskusyjnie z własnego portfela
- Cywilne, zwykłe okładziny klocków z drogich i popularnych sieci motoryzacyjnych oraz delikatne, cywilne ogumienie potrafią się niemal natychmiast, wręcz błyskawicznie usmażyć i stopić w potężnych przeciążeniach dynamicznego hamowania na stoper
Amatorski rajd samochodowy - FAQ
Czy trzeba dysponować niezwykle szybką rajdówką, żeby w ogóle myśleć o wejściu na taką imprezę?
Absolutnie i całkowicie nie ma takiego obowiązku. Klasy startowe są z reguły sprawiedliwie podzielone według ścisłej pojemności, a ogromna rzesza początkujących zawodników ściga się najprostszymi, miejskimi "hatchbackami" generującymi często zaledwie po około 70 do 100 koni mechanicznych. Sukces tkwi głównie w doskonałej i lekkiej koordynacji kierowcy, a nie w bajońskiej masie wydanych tysięcy złotych i ekstremalnych mocach auta.
Co oznacza tajemniczy skrót BK na każdej oficjalnej stronie organizatorów takich jazd?
Rozwinięciem jest "Badanie Kontrolne", czyli sztywny i nieubłagany przegląd maszyny. Utytułowani inspektorzy zawodów sprawdzają bezpośrednio przez wjazdem mocowanie bezpiecznych siedzeń, istnienie niezbędnej, zalegalizowanej i łatwodostępnej gaśnicy oraz absolutny brak wycieków do nawierzchni toru, które stworzyłyby tragiczne i katastrofalne w skutkach, mokre pułapki na hamowaniach.
Czy tradycyjne domowe ubezpieczenie zrekompensuje zniszczenie auta o oponę na zderzaku toru?
Niestety pod żadnym pozorem firmy w Europie nie godzą się na coś takiego. Wszystkie popularne regulaminy ogólnych ubezpieczycieli na krajowym rynku chronią się rygorystycznymi wyjątkami, w których ubezpieczalnia wyłącza z polisy tzw. rywalizację z wykorzystaniem pomiaru na czas w wyłączonych przestrzeniach rajdowych, wyścigowych oraz ekstremalnie używanych torach prób z poślizgami kontrolowanymi.
Jazda z potężnymi przeciążeniami na hali kartingowej
Jeżeli realna obawa przed trwałym, poważnym zniszczeniem cywilnego auta wywołuje ogromną blokadę i skutecznie paraliżuje przed startem, sprawdźcie znacznie prostszą alternatywę – tory kartingowe. Za jedyne od 60 do 80 złotych za jedną sesję poczujecie wprost niewiarygodne przeciążenia zakrętowe tuż nad poziomem wylanego asfaltu, do woli ćwicząc opóźnione, precyzyjne dohamowania przy jednoczesnej gwarancji miękkich i potężnych stref tłumienia z ułożonych obok stert starych opon.
